Wiosna to czas, gdy część ptaków wysiaduje jaja, w innych gniazdach klują się pisklęta, a jeszcze gdzie indziej można zaobserwować młode poza gniazdem. Co robić?
Zasady postępowania w takich wypadkach przypomina Artur Kołodziejczyk z Radomszczańskiego Stowarzyszenia Ornitologicznego:
Po pierwsze - trzeba rozróżnić dwie fazy dorastania ptaków po etapie wykluwania się z jaj:
- pisklę – często jeszcze ślepe, pokryte puchem, czasem już widać zalążki piór, wyraźne zajady przy dziobie,
- podlot – ptak prawie opierzony (widać słabo rozwinięte lotki na skrzydłach i krótki ogon), widoczne resztki puchu, skacze lub nawet delikatnie podfruwa.
Na etapie podlota opuszczanie gniazda jest naturalnym procesem. Na ziemi młode ptaki uczą się od rodziców zdobywać pokarm, są przez nie dokarmiane do momentu uzyskania samodzielności. Tam też uczą się unikać drapieżników i innych niebezpieczeństw.
Jeśli taki gagatek jest w miejscu niebezpiecznym, można delikatnie zagonić go w najbliższe krzaki i obserwować z odległości czy jest karmiony przez rodziców.
Inaczej sytuacja wygląda z pisklęciem, które poza gniazdem sobie nie poradzi. Rozejrzyjcie się, czy widać to gniazdo. Jeśli tak, postarajcie się włożyć pisklę z powrotem – konieczna jest wtedy obserwacja, czy dorosłe osobniki wracają karmić malucha.
Bardzo ważne aby pomagać mądrze! Nie zabieramy zdrowych ptaków bez wyraźnych oznak ran, uszkodzeń mechanicznych itp. Jedynym wyjątkiem jest ptak (nawet dorosły), który został odebrany kotu, lub psu.
Takie osobniki, pomimo braku obrażeń wymagają interwencji weterynarza, np. podania odpowiedniego antybiotyku. W innym przypadku mogą zginąć od bakterii ze śliny zwierzęcia. Nie próbujcie również odchować takiego malucha samodzielnie – bez odpowiedniej wiedzy niestety zginie.
Jeżeli znaleźliście rannego ptaka, należy to zgłosić do odpowiednich służb lub ośrodka rehabilitacji dzikich zwierząt: https://www.gov.pl/web/gdos/wykaz-osrodkow-rehabilitacji-zwierzat
Kolejny problem to kolizje ptaków z szybami. W takich przypadkach bardzo ważne jest, aby zastosować zasadę 3C (cicho, ciepło, ciemno). Ptaka po kolizji umieszczamy w pudełku z otworami wentylacyjnymi, a na dnie pudełka wykładamy ręcznik papierowy (aby ptak nie ubrudził i nie posklejał piór swoimi odchodami). Pudełko z ptakiem odkładamy w ustronne ciepłe i ciemne miejsce, aby spokojnie doszedł do siebie. Nie dajemy nic do picia, ani jedzenia! Po jakimś czasie (może to potrwać nawet godzinę), jeśli ptak odzyskał siły, równowagę i reaguje na nas nerwowo, możemy wynieść pudełko na dwór i otworzyć (ptak powinien samodzielnie wyfrunąć). Nie podrzucamy ptaka!
![]()









